Strona główna Blog O projekcie Kontakt
🌱 Wesprzyj nas

Tag: Karkonosze

  • Runo leśne

    Runo leśne

    Zielony kobierzec lasu — tajemnicze życie runa leśnego
    Blog
    Flora · Runo leśne

    Zielony kobierzec lasu — tajemnicze życie runa leśnego

    8 czerwca 2026  ·  Fundacja Sadzimylasy

    Wchodzisz do lasu i patrzysz w górę — na korony drzew, na plamy nieba między gałęziami. A pod stopami? Zazwyczaj nic. Tymczasem każdy krok stawiasz na jednej z najbardziej złożonych warstw ekosystemu leśnego: na runie. To właśnie tutaj, w wąskim pasie od ściółki do pół metra wzwyż, toczy się życie, bez którego las nie mógłby istnieć.

    9,3 mln
    hektarów lasów w Polsce — 29,6% powierzchni kraju
    40–50%
    prognozowany spadek zasięgu borówki czarnej do końca XXI wieku
    ~600
    gatunków roślin naczyniowych tworzących runo w polskich lasach
    ~597 tys.
    hektarów lasów pod zarządem RDLP Wrocław na Dolnym Śląsku

    Czym w ogóle jest runo?

    Runo leśne to warstwa roślinności rozciągająca się między ściółką a wysokością około 50–60 centymetrów. Tworzą ją rośliny zielne, krzewinki, mchy, porosty i siewki drzew — wszystko, co zdołało wyrosnąć w leśnym półmroku. To nie jest przypadkowy zbiór gatunków. Każdy z nich zajmuje tu swoje miejsce dzięki ściśle określonym wymaganiom co do ilości światła, wilgotności i składu gleby.

    Leśnicy wiedzą o tym od dawna: to właśnie skład runa mówi im, z jakim typem siedliska mają do czynienia. Dominacja borówki czarnej (Vaccinium myrtillus) wskazuje na ubogie, kwaśne gleby borów sosnowych. Gęste kobierce konwalii majowej (Convallaria majalis) pojawiają się tam, gdzie żyzność gleby jest nieco wyższa. Przylaszczka pospolita (Hepatica nobilis), kwitnąca jako jedna z pierwszych jeszcze przed rozwojem liści na drzewach, wybiera żyzne miejsca. Runo to żywy wskaźnik zdrowia lasu — precyzyjniejszy niż niejedne laboratoryjne testy.

    W Polsce w runie naszych lasów rośnie około 600 gatunków roślin naczyniowych. Część z nich objęta jest ochroną ścisłą: przylaszczka, lilia złotogłów (Lilium martagon), wawrzynek wilczełyko (Daphne mezereum). Ich zbiór i niszczenie są zakazane, choć w lasach podmiejskich wciąż można natknąć się na wyrwane z korzeniami okazy.

    Wiosna w runie: wyścig z cieniem

    Czerwiec to dobry moment, żeby zobaczyć runo w pełnej okazałości — wiosenne efemeryki już przekwitły, a krzewinki i rośliny cieniolubne weszły w szczyt wegetacji. Warto jednak cofnąć się myślami o kilka tygodni, bo właśnie wiosną w runie rozgrywa się jeden z najpiękniejszych wyścigów w przyrodzie.

    Zawilec gajowy (Anemone nemorosa) pojawia się w marcu i kwietniu, gdy drzewa są jeszcze bezlistne i przez gałęzie pada pełne światło słoneczne. W ciągu kilku tygodni zdąży wykiełkować, zakwitnąć, zapylić się i zmagazynować energię w podziemnych kłączach — zanim nad nim zamknie się zielony dach listowia i zacznie sezon cienia. To roślina, która dosłownie liczy czas. Botanicy nazywają taki tryb życia strategią geofitów wiosennych — rośliny kończą cykl wegetacyjny zanim las zacieni dno.

    Borówka czarna (Vaccinium myrtillus) gra zupełnie inną rolę: nie śpieszy się, nie znika pod ziemią. Jej drobne, skórzaste liście utrzymują się przez cały sezon wegetacyjny, a zielonkawoczerwone kwiaty widać już w maju. Właśnie teraz, na początku czerwca, na dolnośląskich borówczyskach pojawiają się pierwsze niedojrzałe owoce — ciemnozielone kulki, które za kilka tygodni zamienią się w soczystą, ciemnoniebieską słodycz. Owoce borówki dojrzewają od lipca do września i są jednym z ważniejszych leśnych zasobów pokarmowych dla ptaków i ssaków.

    Borówka czarna to nie tylko smaczny owoc. Krzewinki tworzą zwarte pokrywy, chroniąc glebę przed erozją i jej przesychaniem. Stanowią ważne siedlisko dla licznych owadów, a ich owoce są istotnym źródłem pokarmu dla ptaków i ssaków. Borówki uczestniczą także w obiegu węgla — jako element runa leśnego magazynują materię organiczną i wpływają na funkcjonowanie całego ekosystemu. — Lasy Państwowe, „Borówka a zmiana klimatu”, kwiecień 2026

    Dolny Śląsk: runo między górą a nizią

    Dolny Śląsk to pod względem runa leśnego wyjątkowo zróżnicowany region. RDLP Wrocław zarządza blisko 597 tysiącami hektarów lasów, które rozciągają się od piaszczystych borów Borów Dolnośląskich na północy, przez żyzne grądy Wzgórz Trzebnickich, aż po buczyny Sudetów i Karkonoszy na południu.

    W Borach Dolnośląskich — największym kompleksie leśnym regionu — runo to przede wszystkim morze borówki czarnej, borówki brusznicy (Vaccinium vitis-idaea) i torfowców. Gleba jest tu uboga i kwaśna, więc runo jest stosunkowo ubogie gatunkowo, ale za to niesamowicie rozległe — w sezonie kwitnienia można poczuć słodki zapach borówczysk z daleka. Zupełnie inaczej wygląda runo buczyn sudeckich: tu dominują szczawik zajęczy (Oxalis acetosella), czworolist pospolity (Paris quadrifolia) i różne gatunki paproci. W buczynach karkonoskich, powyżej 700 metrów nad poziomem morza, runo ustępuje na rzecz traw, turzyc i borówki czarnej w formie wysokogórskiej.

    Ta różnorodność sprawia, że Dolny Śląsk jest interesującym laboratorium przyrodniczym — ale też regionem, który stosunkowo szybko odczuje zmiany klimatu. Najnowsze modele naukowe prognozują, że do końca XXI wieku zasięg odpowiednich warunków dla borówki czarnej w Europie zmniejszy się o 40–50 procent. Największe straty przewidywane są w Europie Środkowej. Zasięg gatunku będzie się przesuwał na północ i w wyższe partie gór.

    Co możemy zrobić?

    Runo leśne jest zaskakująco wrażliwe na ludzką obecność. Wystarczy kilka sezonów intensywnego deptania, żeby w runie podmiejskich lasów zniknęły rzadsze gatunki — zostają tylko najtwardsze trawy i chwasty. Kilka zasad pozwala to ograniczyć.

    Przede wszystkim: trzymaj się wyznaczonych ścieżek. Las ma wydeptane szlaki nie bez powodu — poza nimi gleba szybko się ubija, a korzenie roślin runa niszczą się bezpowrotnie. Nie zbieraj roślin chronionych: przylaszczki, lilii złotogłów, wawrzynka wilczełyko — nawet pojedynczego kwiatka. Jeśli zbierasz borówki, rób to z umiarem i bez wyrywania całych pędów. A jeśli chcesz zrobić coś więcej — wesprzyj sadzenie nowych drzew. Las z dobrze ukształtowaną strukturą warstwową to jedyna gwarancja, że za pięćdziesiąt lat runo nadal będzie tam, gdzie jest teraz.

    Warto też ograniczyć wywóz ściółki z lasu. Opadłe liście i igły rozkładają się przez grzyby i bakterie, tworząc próchnicę, która jest dosłownym podłożem runa. Las pozbawiony ściółki to las pozbawiony przyszłości — i właśnie dlatego zbieranie mchów, paproci i liści do dekoracji domów jest nie tylko zakazane, ale też ekologicznie szkodliwe.

    Runo leśne zniknie ciszej niż duże drzewo. Nie będzie głośnego trzasku, nie będzie widocznych kikutów. Pewnego dnia wejdziesz do lasu i zobaczysz tylko brązową ściółkę. Dlatego warto zacząć dbać o nie już dziś.

    Posadź drzewo — daj runie fundament

    Runo żyje w cieniu drzew. Bez lasu nie ma runa — bez runa las obumiera od dołu. Każde sadzone przez nas drzewo to przyszłe schronienie dla setek roślin żyjących u jego stóp.

    Dołącz do akcji sadzenia →
    © 2026 sadzimylasy.org
  • Jak susza i upały zmieniają polskie lasy.

    Jak susza i upały zmieniają polskie lasy.

    Polska wysycha — jak susza niszczy nasze lasy
    Blog
    Zagrożenia · Klimat

    Las umiera z pragnienia — jak susza i upały zmieniają polskie lasy

    29 maja 2026  

    Wchodzisz do karkonoskiego lasu w sierpniu. Powietrze pachnie żywicą, ale coś jest nie tak — tam, gdzie rok temu stały gęste świerki, teraz sterczą rdzawe kikuty z odpadającą korą. To nie pożar i nie wichura. To niewidoczny zabójca: susza, która w połączeniu z rosnącymi temperaturami przepisuje mapę polskich lasów szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał.

    +2,3°C
    Wzrost średniej temperatury w Polsce od 1951 r. (IMGW-PIB)
    75%
    Udział zagrożonych gatunków drzew w polskich lasach
    −400 mm
    Klimatyczny deficyt wody w centralnej Polsce w sezonie 2024
    4,3%
    Udział świerka w lasach Polski — spadek z 4,8% w zaledwie 4 lata

    Ciepło, coraz cieplej

    Polska należy do krajów, w których ocieplenie przebiega szybciej niż wynosi średnia globalna. Według danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW-PIB), od 1951 roku średnia roczna temperatura w naszym kraju wzrosła o ponad 2,3 stopnia Celsjusza. W Sudetach i na Karpatach wzrost ten sięga miejscami 2,4°C. To brzmi jak niewinna korekta termometru, ale dla drzew oznacza fundamentalną zmianę warunków życia.

    Rosnące temperatury to jednak dopiero połowa problemu. Drugą połową jest deficyt wody. W sezonie wegetacyjnym 2024 roku klimatyczny bilans wodny — czyli różnica między opadami a parowaniem — był ujemny na obszarze całej Polski. W regionach centralnych, w tym na Kujawach, Mazowszu i części Dolnego Śląska, deficyt sięgał nawet 400 milimetrów. Dla porównania: przeciętna roczna suma opadów w tych miejscach wynosi około 550–600 mm.

    Co ważne, rok 2024 nie był wyjątkiem — był kolejnym ogniwem w serii. Naukowcy z portalu NaukaOKlimacie wskazują, że susze rolnicze i hydrologiczne w Polsce nasilają się konsekwentnie od co najmniej kilkunastu lat. Gleba traci wodę szybciej, niż deszcz ją uzupełnia, a płytkie korzenie drzew iglastych jako pierwsze odczuwają skutki tej zmiany.

    Świerk odchodzi — ale nie odejdzie całkiem

    Świerk pospolity (Picea abies) jest klasycznym gatunkiem tajgi: kocha chłód, śnieg i wilgotną glebę. Przez dekady sadzono go masowo — był tani w uprawie, szybko rósł i dawał proste, długie drewno idealne dla przemysłu tartacznego. Problem w tym, że świerki sadzone na nizinach to rośliny w złym miejscu i w złym czasie. Kiedy brakuje wody, ich płytki system korzeniowy nie sięga głębiej — drzewo po prostu wysycha od dołu.

    Dane Lasów Państwowych potwierdzają to bez ogródek. Udział świerka w składzie gatunkowym polskich lasów spadł z 4,8% w 2019 roku do 4,3% w 2023 roku — pół punktu procentowego w cztery lata, tempo nienotowane przez ostatnie stulecia. Osłabione drzewa stają się łatwym łupem dla kornika drukarza (Ips typographus), który w ciepłych sezonach może wydać nawet trzy pokolenia rocznie zamiast typowych dwóch. Susza i kornik działają jak nożyce.

    Nie tylko świerk jest w kłopotach. Sosna zwyczajna (Pinus sylvestris) i modrzew europejski (Larix decidua) również coraz częściej padają ofiarami szkodników i chorób grzybowych, bo susza obniża ich naturalną odporność. Naukowcy z Polskiej Akademii Nauk szacują, że gatunki stanowiące dziś 75% polskich lasów — przede wszystkim świerk, sosna, modrzew i brzoza brodawkowata (Betula pendula) — są poważnie zagrożone w perspektywie kilku-kilkudziesięciu lat.

    „Zmiany w naszych lasach, których obecnie się obawiamy, i tak nastąpią w ciągu kolejnych dekad. Są to procesy o zasięgu globalnym i możemy jedynie uczestniczyć w ich spowalnianiu i redukowaniu ich skutków — nie możemy ich jednak zatrzymać. Trzeba zacząć się przystosowywać.” — Stanisław Kozłowski, ekspert botaniki leśnej (fajnyogrod.pl, 2025)

    Dolny Śląsk

    Dolny Śląsk to w skali Polski region wyjątkowo zróżnicowany klimatycznie: mamy tu wilgotne górskie lasy Karkonoszy i Gór Izerskich, ale też suche, ciepłe kotliny — Kotlinę Jeleniogórską czy Nizinę Śląską. I właśnie ta różnorodność sprawia, że skutki suszy uderzają tu nierównomiernie, ale dotkliwie.

    Nadleśnictwo Śnieżka, obejmujące tereny w otulinie Karkonoskiego Parku Narodowego, już od 2018 roku prowadzi regularny monitoring suszy przy użyciu dronów z kamerami na podczerwień. Leśnicy obserwują stopniowe rozjaśnianie koron drzew iglastych, zamieranie podszytów i obniżanie poziomów wód w zbiornikach retencyjnych. Stacja meteorologiczna w leśnej szkółce Kostrzyca notuje sumy opadów, które w kilku ostatnich sezonach dramatycznie odbiegają od wieloletnich norm — z wyraźną tendencją spadkową szczególnie w maju i czerwcu, czyli w kluczowym czasie dla młodych sadzonek.

    Na Dolnym Śląsku szczególnie wyraźna jest zmiana składu gatunkowego odnowień leśnych. Leśnicy coraz częściej sięgają po gatunki bardziej odporne na suszę: dąb szypułkowy (Quercus robur), dąb bezszypułkowy (Quercus petraea), buk zwyczajny (Fagus sylvatica) czy lipę drobnolistną (Tilia cordata). Buk, choć sam nie jest odporny na skrajne susze, radzi sobie ze stresem wodnym nieporównywalnie lepiej niż świerk i tworzy głębszą, bardziej wilgotną ściółkę, która sama w sobie poprawia retencję.

    Wiedz o tym

    Skutki suszy w lesie nie pojawiają się natychmiast. Drzewo, które w sierpniu wydaje się zdrowe, może być chore następnej wiosny — bo przez zimę nie uzupełniło zapasów wody w tkankach. Leśnicy mówią o „efekcie opóźnienia”: prawdziwe straty po suchym lecie są widoczne dopiero rok lub dwa lata później.

    Co możemy zrobić — i dlaczego każde drzewo ma znaczenie

    Suszą nie można zarządzać tak, jak zarządza się szkodnikiem. Nie ma pułapki feromonowej na brak deszczu. Można jednak budować odporność — i właśnie to robi nowoczesne leśnictwo. Lasy Państwowe realizują na Dolnym Śląsku program małej retencji górskiej, tworząc setki progów, zastawek i oczek wodnych, które spowalniają odpływ wody z lasów. W ramach programu „Mała Retencja Górska 2024–2028″ takich obiektów powstaje na terenie całego województwa kilkaset.

    Równie ważna jest przebudowa składu gatunkowego drzewostanów. Monokultury świerkowe i sosnowe zastępują lasy mieszane — bardziej odporne, bardziej różnorodne, lepiej radzące sobie z wahaniami klimatu. Każdy świerk zastąpiony dębem lub bukiem to krok w kierunku lasu, który przeżyje następne stulecie. I tu pojawia się rola każdego z nas: sadzenie drzew to dosłowne dokładanie cegiełek do tej odporności. Jedno drzewo liściaste zatrzymuje rocznie kilkadziesiąt litrów wody w glebie poprzez głębszy system korzeniowy i bogatą ściółkę — tysiąc drzew to już mała retencja, którą czuć pod stopami.

    Susza jest problemem globalnym, ale odpowiedź na nią może być bardzo lokalna. Dolnośląski las potrzebuje jej teraz bardziej niż kiedykolwiek — i każde posadzone drzewo to jeden krok w stronę lasu, który dojrzeje mimo upałów.

    Posadź drzewo odporne na klimat przyszłości

    Fundacja sadzimylasy.org sadzi lasy na Dolnym Śląsku, wybierając gatunki dostosowane do zmieniającego się klimatu. Dołącz do akcji — jedno drzewo to realna różnica.

    Wesprzyj sadzenie lasów
    sadzimylasy.org