Strona główna Blog O projekcie Kontakt
🌱 Wesprzyj nas

Tag: lasy mieszane

  • Pożar zaczyna się nisko

    Pożar zaczyna się nisko

    Las suchy jak kartka papieru — dlaczego lipiec jest miesiącem jednej iskry
    Ochrona lasu
    Ochrona lasu

    Las suchy jak kartka papieru — dlaczego lipiec jest miesiącem jednej iskry

    8 lipca 2026

    Wystarczy sucha trawa przy drodze, rozgrzany tłumik samochodu, niedopałek wyrzucony przez okno albo iskra z ogniska, które „miało być tylko na chwilę”. Latem las nie zawsze płonie od wielkiego płomienia. Czasem zaczyna się od punktu wielkości paznokcia — od miejsca, w którym wysuszona ściółka przez kilka sekund dostaje więcej ciepła, niż potrafi unieść. Lipiec jest miesiącem, w którym ta jedna sekunda może zmienić zielony las w czarną ranę.

    <10%
    wilgotności ściółki notowano w wielu lasach pod koniec czerwca
    8%
    wilgotności ma dla porównania zwykła kartka papieru
    64
    zlewnie z ostrzeżeniami IMGW o suszy hydrologicznej 7 lipca
    700+
    wież i dostrzegalni działa w systemie ochrony przeciwpożarowej

    Kiedy las zaczyna szeleścić ostrzegawczo

    Zdrowy, wilgotny las pachnie ziemią, grzybnią i liśćmi. Suchy las brzmi inaczej. Trzeszczy pod butami, pyli przy każdym kroku, a zeszłoroczne igły łamią się jak cienkie zapałki. To właśnie ściółka — mieszanina igieł, liści, drobnych gałązek, kory, traw i martwych fragmentów roślin — jest pierwszą warstwą, która decyduje o tym, czy iskra zgaśnie, czy znajdzie paliwo.

    Pod koniec czerwca 2026 roku Lasy Państwowe alarmowały, że wilgotność ściółki w większości lasów spadła poniżej 10%. Dla porównania: zwykła kartka papieru ma około 8% wilgotności. To porównanie jest mocne nie dlatego, że brzmi efektownie, ale dlatego, że pokazuje skalę zagrożenia. Jeżeli dno lasu jest niemal tak suche jak papier, nie potrzeba płomienia z ogniska. Czasem wystarczy żar.

    W lipcu ryzyko rośnie z kilku powodów naraz. Dzień jest długi, słońce wysoko, wiatr szybciej wysusza powierzchnię gleby, a wielu ludzi częściej wchodzi do lasu: na spacery, rowery, biwaki, grzyby i wakacyjne skróty. Im więcej suchych dni i im więcej przypadkowych zachowań, tym krótsza droga od nieostrożności do pożaru.

    Najprostszy sygnał alarmowy

    Jeżeli trawa, igły i liście pod stopami są kruche, szeleszczące i pylące, potraktuj las jak miejsce skrajnie łatwopalne. W takich warunkach nie ma „bezpiecznego niedopałka”, „małego ogniska” ani „krótkiego postoju na suchej trawie”.

    Pożar zaczyna się nisko

    Wyobrażając sobie pożar lasu, najczęściej widzimy ścianę ognia i płonące korony drzew. Tymczasem wiele pożarów zaczyna się zupełnie niepozornie — przy ziemi. Najpierw zajmuje się sucha trawa, garść igieł, kępa paproci albo drobne gałęzie. Płomień jest mały, ale porusza się tam, gdzie znajduje ciągłość paliwa.

    W suchym lipcu paliwem może być niemal wszystko, co leży na dnie lasu: zeszłoroczne liście, igliwie sosny, suche mchy, wrzosy, gałązki, trawy przy rowach i poboczach. Jeśli do tego dojdzie wiatr, ogień nie stoi w miejscu. Przeskakuje z kępy na kępę, podchodzi pod młode drzewka, wchodzi w niskie gałęzie i zaczyna wspinać się wyżej.

    Dorosły las ma większą bezwładność: cień koron, grubszą korę, chłodniejszy mikroklimat i więcej wilgoci w głębi gleby. Młody las jest bardziej odsłonięty. Sadzonki rosną wśród traw, nie tworzą jeszcze zwartego cienia i często stoją dokładnie w tej warstwie, w której ogień rusza jako pierwszy. Dlatego pożar młodej uprawy potrafi w kilkanaście minut zniszczyć lata pracy.

    Las w lipcu nie musi być wielki, żeby być bezbronny. Wystarczy, że jest suchy. Wtedy każda iskra dostaje przewagę, a każda minuta zwłoki pracuje dla ognia. Fundacja Sadzimy Lasy

    Najczęściej iskrą jest człowiek

    Burze i wyładowania atmosferyczne oczywiście mogą powodować pożary. W Polsce znacznie częściej problem zaczyna się jednak od ludzi. Lasy Państwowe i strażacy od lat powtarzają, że większość pożarów lasów ma związek z ludzkim zachowaniem: niedopałkami, ogniskami w niedozwolonych miejscach, wypalaniem traw, wjazdem samochodem tam, gdzie nie wolno, albo celowym podpaleniem.

    To ważna wiadomość, bo oznacza, że ogromnej części pożarów można uniknąć. Nie trzeba do tego specjalistycznego sprzętu. Trzeba nie dokładać iskrze paliwa: nie palić ognia w lesie, nie wyrzucać papierosów, nie zostawiać szkła, nie parkować na suchej trawie i reagować, gdy widzimy dym albo cudzą nieostrożność.

    Co może zapalić las

    • Niedopałek papierosażar utrzymuje się dłużej, niż się wydaje
    • Ognisko poza miejscem wyznaczonymiskry mogą przenieść się z wiatrem
    • Samochód na suchej trawierozgrzane elementy podwozia bywają źródłem zapłonu
    • Wypalanie traw przy lesieogień szybko przekracza granice pól i rowów

    Co realnie pomaga

    • Telefon pod 112 przy zauważeniu dymuszybka reakcja skraca czas rozwoju pożaru
    • Respektowanie zakazów wstępuwprowadzane są wtedy, gdy ryzyko jest najwyższe
    • Parkowanie tylko w wyznaczonych miejscachbez kontaktu auta z suchą roślinnością
    • Zwracanie uwagi innym spokojnie i konkretnieedukacja często działa zanim potrzebna jest straż

    Susza nie kończy się po jednym deszczu

    Po letniej ulewie las może wyglądać na odświeżony, ale to nie zawsze znaczy, że problem minął. Gwałtowny deszcz często spływa po ubitej, przesuszonej glebie, szybko trafia do rowów i cieków, a głębsze warstwy nadal pozostają suche. Dlatego po kilku godzinach słońca powierzchnia ściółki znów potrafi być łatwopalna.

    Aktualne komunikaty hydrologiczne pokazują, że susza nie jest tylko wrażeniem spacerowicza. 7 lipca 2026 roku Wody Polskie informowały, że ostrzeżenia IMGW-PIB o suszy hydrologicznej obowiązywały w 64 zlewniach, obejmując między innymi fragmenty dorzeczy Noteci, Warty, Pilicy, Bugu, Wisły i Odry. Dla lasu oznacza to jedno: mniej wody w krajobrazie, mniej wilgoci w glebie i większą podatność na każdy okres bez opadów.

    Najbardziej cierpią miejsca otwarte i młode nasadzenia. Tam, gdzie nie ma jeszcze wysokich koron, promieniowanie słoneczne trafia prosto w glebę. Trawy rosną szybko, wysychają szybko i stają się pomostem dla ognia. Młode drzewka, zamiast budować przyszły cień lasu, muszą najpierw przetrwać sezon, w którym ziemia pod nimi przypomina rozgrzany pył.

    Las ma swój system alarmowy — ale nie zastąpi rozsądku

    Polska ma rozbudowany system ochrony przeciwpożarowej lasów. W sezonie zagrożenia oceniana jest wilgotność ściółki, wilgotność powietrza i suma opadów. Działają wieże obserwacyjne, dostrzegalnie, kamery, patrole i punkty alarmowo-dyspozycyjne. Pod koniec czerwca administracja rządowa informowała o ponad 700 wieżach i dostrzegalniach oraz monitoringu prowadzonym przez pracowników Lasów Państwowych.

    Ten system jest potrzebny, ale jego zadaniem jest wykryć pożar jak najwcześniej, a nie zwolnić ludzi z odpowiedzialności. Najtańszy, najskuteczniejszy i najbardziej ekologiczny pożar to ten, który nigdy nie wybuchł. Gdy ogień ruszy, nawet szybka akcja gaśnicza zostawia po sobie straty: spaloną ściółkę, martwe owady, zniszczone gniazda, uszkodzone korzenie, wypłoszone zwierzęta i glebę, która przez lata będzie odbudowywać życie.

    Co możemy zrobić w lipcu

    Najważniejsze są proste decyzje. Nie rozpalajmy ognia w lesie i w jego pobliżu poza miejscami wyznaczonymi. Nie wyrzucajmy niedopałków — także przez okno samochodu. Nie wjeżdżajmy autem na leśne drogi i suche polany. Nie zostawiajmy szkła ani odpadów, które mogą skupiać promienie słoneczne albo stać się paliwem. Jeżeli obowiązuje zakaz wstępu do lasu, potraktujmy go jak ostrzeżenie, nie jak utrudnienie.

    Warto też myśleć szerzej: wspierać retencję, chronić mokradła, zostawiać martwe drewno tam, gdzie nie zwiększa ryzyka przy szlakach, sadzić lasy mieszane i dbać o młode uprawy. Różnorodny las z wilgotnymi zagłębieniami, cieniem, naturalną ściółką i dobrze dobranymi gatunkami ma większą szansę przetrwać suche lato niż jednowiekowy, odsłonięty drzewostan.

    Lipiec uczy pokory. Las może wyglądać spokojnie, zielono i znajomo, a jednocześnie być suchy jak papier. W takim miesiącu ochrona przyrody nie zaczyna się od wielkich deklaracji. Zaczyna się od niewyrzuconego niedopałka, niewznieconego ogniska, telefonu pod 112 i decyzji, żeby nie dokładać swojej iskry do cudzej suszy.

    Posadź las odporny na suche lata

    Pomóż nam tworzyć różnorodne, wielogatunkowe lasy na Dolnym Śląsku — takie, które lepiej zatrzymują wodę, dają cień młodym sadzonkom i mają większą szansę przetrwać coraz trudniejsze lata.

    Wesprzyj sadzenie lasu
    Fundacja Sadzimy Lasy  ·  sadzimylasy.org
  • Najtrudniejsze lato młodego lasu — co dzieje się z sadzonkami po posadzeniu?

    Najtrudniejsze lato młodego lasu — co dzieje się z sadzonkami po posadzeniu?

    Najtrudniejsze lato młodego lasu — co dzieje się z sadzonkami po posadzeniu?
    Młody las
    Młody las

    Najtrudniejsze lato młodego lasu — co dzieje się z sadzonkami po posadzeniu?

    7 lipca 2026

    Wiosną wyglądało to prosto: wilgotna ziemia, równo posadzone drzewka i poczucie, że właśnie zaczyna się nowe życie lasu. Ale prawdziwy sprawdzian dla sadzonek nie zaczyna się w dniu sadzenia. Zaczyna się teraz — w lipcu, gdy trawy rosną szybciej niż młode drzewa, słońce wysusza glebę, a każda kropla wody może zdecydować o przetrwaniu.

    3–5
    pierwszych lat młoda uprawa potrzebuje najwięcej troski
    10%
    wilgotności ściółki to poziom skrajnego zagrożenia pożarowego
    4600
    pożarów lasów odnotowano w Polsce od początku 2026 roku
    99%
    pożarów lasów powoduje człowiek

    Posadzenie drzewa to dopiero początek

    Sadzenie jest najbardziej widocznym momentem. Widać ludzi, sadzonki, szpadle, rzędy nowych drzewek i szybki efekt pracy. Ale las nie powstaje w jeden dzień. Po posadzeniu zaczyna się etap mniej widowiskowy, za to często decydujący: pielęgnacja młodej uprawy.

    W pierwszych latach sadzonki są jeszcze częścią najniższej warstwy roślinności. Nie mają rozbudowanego systemu korzeniowego, nie tworzą własnego cienia i nie potrafią jeszcze samodzielnie konkurować z bujną roślinnością, która latem potrafi przykryć je niemal całkowicie. Dlatego leśnicy i osoby zajmujące się odnowieniami ograniczają trawy, paprocie, jeżyny i inne rośliny, które mogłyby zdominować młode nasadzenia.

    To nie jest „koszenie dla porządku”. To danie sadzonkom szansy, aby zdążyły się przyjąć, wzmocnić korzenie i wyrosnąć ponad konkurencję. Dopiero wtedy młody las zaczyna pracować samodzielnie.

    Najważniejsza lekcja młodego lasu

    sadzonka rzadko przegrywa jednego dnia. Przegrywa powoli — gdy przez wiele tygodni ma za mało wody, za mało światła i za dużo konkurencji wokół siebie.

    Lipiec — miesiąc słońca, suszy i walki o wodę

    Lipiec jest w lesie miesiącem pełnym życia. Dojrzewają owoce runa, owady są bardzo aktywne, młode ptaki uczą się samodzielności, a leśne polany tętnią ruchem. Dla świeżo posadzonych drzewek to jednak także jeden z najtrudniejszych momentów roku.

    Dorosłe drzewo ma cień, grubszą korę i rozbudowany system korzeniowy. Sadzonka ma dopiero początek tego systemu. Jej korzenie są płytkie, a liście lub igły wystawione na wiatr, upał i bezpośrednie słońce. Jeśli przez dłuższy czas brakuje deszczu, młode drzewka odczuwają to szybciej niż dojrzały las.

    W lipcu 2026 roku problem wody jest szczególnie widoczny. IMGW informował 6 lipca, że susza hydrologiczna postępuje, obowiązuje 61 ostrzeżeń, a zjawisko obejmuje około połowę kraju. Dla człowieka oznacza to niski stan rzek i napięcie w gospodarce wodnej. Dla młodego lasu oznacza to codzienną walkę o wilgoć w glebie.

    Sucha ściółka to sygnał alarmowy

    O suszy w lesie najczęściej mówi się wtedy, gdy rośnie zagrożenie pożarowe. I słusznie — pod koniec czerwca Lasy Państwowe alarmowały, że od początku roku w polskich lasach wybuchło już 4600 pożarów, a w wielu miejscach wilgotność ściółki spadła poniżej 10%. Dla porównania: kartka papieru ma wilgotność około 8%.

    Sucha ściółka to jednak nie tylko ryzyko ognia. To również znak, że las traci swoją naturalną warstwę ochronną. Ściółka zatrzymuje wodę, osłania glebę przed przegrzaniem, daje schronienie owadom, grzybom i mikroorganizmom, a z czasem zamienia się w próchnicę. Gdy przesycha, młody ekosystem traci swoją najważniejszą kołdrę.

    Dlatego w czasie suszy każda nieostrożność ma podwójną cenę. Niedopałek papierosa, ognisko w niedozwolonym miejscu, wjazd samochodem na suchą trawę albo pozostawione szkło mogą zniszczyć nie tylko dorosłe drzewa, ale też całe nowe pokolenie lasu, które dopiero zaczęło rosnąć.

    Dlaczego młody las potrzebuje opieki?

    W pierwszych sezonach trzeba sprawdzać, które sadzonki się przyjęły, które zostały uszkodzone przez suszę, mróz, zwierzęta albo konkurencję roślin, a gdzie potrzebne będą uzupełnienia. Czasem najważniejsze jest ograniczanie roślinności, czasem ochrona przed zgryzaniem przez sarny i jelenie, a czasem zachowanie wilgoci w glebie.

    Młoda uprawa to nie plantacja dekoracyjnych drzewek. To początek przyszłego ekosystemu. Z czasem pojawi się więcej ściółki, grzybów, owadów, ptaków i naturalnych zależności. Korony zaczną rzucać cień, gleba będzie lepiej trzymać wodę, a cały teren zacznie tworzyć własny mikroklimat. Ale zanim to nastąpi, sadzonki muszą przetrwać najtrudniejsze pierwsze lata.

    Najsilniejszy jest las różnorodny

    Coraz częściej mówi się o tym, że przyszłość należy do lasów bardziej różnorodnych: mieszanych, odporniejszych i lepiej dopasowanych do siedliska. Różne gatunki drzew inaczej korzystają z wody, inaczej zacieniają glebę i inaczej reagują na suszę. Dzięki temu cały ekosystem ma większą szansę przetrwać trudne lata.

    Dąb, buk, grab, lipa, brzoza, sosna, jodła czy modrzew pełnią w lesie różne role. Jedne szybciej dają cień, inne głębiej się korzenią, jeszcze inne wzbogacają krajobraz dla owadów, ptaków i grzybów. Im bardziej zróżnicowany młody las, tym większa szansa, że nie będzie bezbronny wobec upałów, suszy i nagłych zmian pogody.

    Co możemy zrobić?

    Najprostsza pomoc zaczyna się od uważności. W czasie suszy nie wjeżdżajmy samochodem tam, gdzie nie wolno. Nie rozpalajmy ognia poza miejscami wyznaczonymi. Nie wyrzucajmy niedopałków, nie zostawiajmy szkła i reagujmy, gdy widzimy dym albo niebezpieczne zachowanie. W lipcu las naprawdę może zapalić się od jednej iskry.

    Możemy też chronić młode uprawy. Nie wchodźmy między sadzonki, nie skracajmy sobie drogi przez ogrodzenia i nie pozwalajmy psu biegać luzem po takim terenie. Dla małego drzewka złamana gałązka, przydeptany pęd albo wyrwana sadzonka to nie drobnostka. To często koniec jego historii.

    I wreszcie — możemy wspierać sadzenie, które nie kończy się na wbiciu szpadla w ziemię. Najcenniejsze są działania długofalowe: dobór właściwych gatunków, pielęgnacja młodych drzew, ochrona gleby, zatrzymywanie wody i tworzenie lasów mieszanych, które będą miały szansę przetrwać kolejne suche lata.

    Młody las nie potrzebuje wiele. Potrzebuje czasu, wody i spokoju. A my możemy mu to dać.

    Posadź las, który przetrwa lato

    Każda sadzonka to początek nowego ekosystemu. Pomóż nam sadzić i chronić młode lasy na Dolnym Śląsku — tak, aby miały szansę przetrwać suszę, upały i najtrudniejsze pierwsze lata.

    Wesprzyj sadzenie lasu
    Fundacja Sadzimy Lasy  ·  sadzimylasy.org
  • Jak susza i upały zmieniają polskie lasy.

    Jak susza i upały zmieniają polskie lasy.

    Polska wysycha — jak susza niszczy nasze lasy
    Blog
    Zagrożenia · Klimat

    Las umiera z pragnienia — jak susza i upały zmieniają polskie lasy

    29 maja 2026  

    Wchodzisz do karkonoskiego lasu w sierpniu. Powietrze pachnie żywicą, ale coś jest nie tak — tam, gdzie rok temu stały gęste świerki, teraz sterczą rdzawe kikuty z odpadającą korą. To nie pożar i nie wichura. To niewidoczny zabójca: susza, która w połączeniu z rosnącymi temperaturami przepisuje mapę polskich lasów szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał.

    +2,3°C
    Wzrost średniej temperatury w Polsce od 1951 r. (IMGW-PIB)
    75%
    Udział zagrożonych gatunków drzew w polskich lasach
    −400 mm
    Klimatyczny deficyt wody w centralnej Polsce w sezonie 2024
    4,3%
    Udział świerka w lasach Polski — spadek z 4,8% w zaledwie 4 lata

    Ciepło, coraz cieplej

    Polska należy do krajów, w których ocieplenie przebiega szybciej niż wynosi średnia globalna. Według danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW-PIB), od 1951 roku średnia roczna temperatura w naszym kraju wzrosła o ponad 2,3 stopnia Celsjusza. W Sudetach i na Karpatach wzrost ten sięga miejscami 2,4°C. To brzmi jak niewinna korekta termometru, ale dla drzew oznacza fundamentalną zmianę warunków życia.

    Rosnące temperatury to jednak dopiero połowa problemu. Drugą połową jest deficyt wody. W sezonie wegetacyjnym 2024 roku klimatyczny bilans wodny — czyli różnica między opadami a parowaniem — był ujemny na obszarze całej Polski. W regionach centralnych, w tym na Kujawach, Mazowszu i części Dolnego Śląska, deficyt sięgał nawet 400 milimetrów. Dla porównania: przeciętna roczna suma opadów w tych miejscach wynosi około 550–600 mm.

    Co ważne, rok 2024 nie był wyjątkiem — był kolejnym ogniwem w serii. Naukowcy z portalu NaukaOKlimacie wskazują, że susze rolnicze i hydrologiczne w Polsce nasilają się konsekwentnie od co najmniej kilkunastu lat. Gleba traci wodę szybciej, niż deszcz ją uzupełnia, a płytkie korzenie drzew iglastych jako pierwsze odczuwają skutki tej zmiany.

    Świerk odchodzi — ale nie odejdzie całkiem

    Świerk pospolity (Picea abies) jest klasycznym gatunkiem tajgi: kocha chłód, śnieg i wilgotną glebę. Przez dekady sadzono go masowo — był tani w uprawie, szybko rósł i dawał proste, długie drewno idealne dla przemysłu tartacznego. Problem w tym, że świerki sadzone na nizinach to rośliny w złym miejscu i w złym czasie. Kiedy brakuje wody, ich płytki system korzeniowy nie sięga głębiej — drzewo po prostu wysycha od dołu.

    Dane Lasów Państwowych potwierdzają to bez ogródek. Udział świerka w składzie gatunkowym polskich lasów spadł z 4,8% w 2019 roku do 4,3% w 2023 roku — pół punktu procentowego w cztery lata, tempo nienotowane przez ostatnie stulecia. Osłabione drzewa stają się łatwym łupem dla kornika drukarza (Ips typographus), który w ciepłych sezonach może wydać nawet trzy pokolenia rocznie zamiast typowych dwóch. Susza i kornik działają jak nożyce.

    Nie tylko świerk jest w kłopotach. Sosna zwyczajna (Pinus sylvestris) i modrzew europejski (Larix decidua) również coraz częściej padają ofiarami szkodników i chorób grzybowych, bo susza obniża ich naturalną odporność. Naukowcy z Polskiej Akademii Nauk szacują, że gatunki stanowiące dziś 75% polskich lasów — przede wszystkim świerk, sosna, modrzew i brzoza brodawkowata (Betula pendula) — są poważnie zagrożone w perspektywie kilku-kilkudziesięciu lat.

    „Zmiany w naszych lasach, których obecnie się obawiamy, i tak nastąpią w ciągu kolejnych dekad. Są to procesy o zasięgu globalnym i możemy jedynie uczestniczyć w ich spowalnianiu i redukowaniu ich skutków — nie możemy ich jednak zatrzymać. Trzeba zacząć się przystosowywać.” — Stanisław Kozłowski, ekspert botaniki leśnej (fajnyogrod.pl, 2025)

    Dolny Śląsk

    Dolny Śląsk to w skali Polski region wyjątkowo zróżnicowany klimatycznie: mamy tu wilgotne górskie lasy Karkonoszy i Gór Izerskich, ale też suche, ciepłe kotliny — Kotlinę Jeleniogórską czy Nizinę Śląską. I właśnie ta różnorodność sprawia, że skutki suszy uderzają tu nierównomiernie, ale dotkliwie.

    Nadleśnictwo Śnieżka, obejmujące tereny w otulinie Karkonoskiego Parku Narodowego, już od 2018 roku prowadzi regularny monitoring suszy przy użyciu dronów z kamerami na podczerwień. Leśnicy obserwują stopniowe rozjaśnianie koron drzew iglastych, zamieranie podszytów i obniżanie poziomów wód w zbiornikach retencyjnych. Stacja meteorologiczna w leśnej szkółce Kostrzyca notuje sumy opadów, które w kilku ostatnich sezonach dramatycznie odbiegają od wieloletnich norm — z wyraźną tendencją spadkową szczególnie w maju i czerwcu, czyli w kluczowym czasie dla młodych sadzonek.

    Na Dolnym Śląsku szczególnie wyraźna jest zmiana składu gatunkowego odnowień leśnych. Leśnicy coraz częściej sięgają po gatunki bardziej odporne na suszę: dąb szypułkowy (Quercus robur), dąb bezszypułkowy (Quercus petraea), buk zwyczajny (Fagus sylvatica) czy lipę drobnolistną (Tilia cordata). Buk, choć sam nie jest odporny na skrajne susze, radzi sobie ze stresem wodnym nieporównywalnie lepiej niż świerk i tworzy głębszą, bardziej wilgotną ściółkę, która sama w sobie poprawia retencję.

    Wiedz o tym

    Skutki suszy w lesie nie pojawiają się natychmiast. Drzewo, które w sierpniu wydaje się zdrowe, może być chore następnej wiosny — bo przez zimę nie uzupełniło zapasów wody w tkankach. Leśnicy mówią o „efekcie opóźnienia”: prawdziwe straty po suchym lecie są widoczne dopiero rok lub dwa lata później.

    Co możemy zrobić — i dlaczego każde drzewo ma znaczenie

    Suszą nie można zarządzać tak, jak zarządza się szkodnikiem. Nie ma pułapki feromonowej na brak deszczu. Można jednak budować odporność — i właśnie to robi nowoczesne leśnictwo. Lasy Państwowe realizują na Dolnym Śląsku program małej retencji górskiej, tworząc setki progów, zastawek i oczek wodnych, które spowalniają odpływ wody z lasów. W ramach programu „Mała Retencja Górska 2024–2028″ takich obiektów powstaje na terenie całego województwa kilkaset.

    Równie ważna jest przebudowa składu gatunkowego drzewostanów. Monokultury świerkowe i sosnowe zastępują lasy mieszane — bardziej odporne, bardziej różnorodne, lepiej radzące sobie z wahaniami klimatu. Każdy świerk zastąpiony dębem lub bukiem to krok w kierunku lasu, który przeżyje następne stulecie. I tu pojawia się rola każdego z nas: sadzenie drzew to dosłowne dokładanie cegiełek do tej odporności. Jedno drzewo liściaste zatrzymuje rocznie kilkadziesiąt litrów wody w glebie poprzez głębszy system korzeniowy i bogatą ściółkę — tysiąc drzew to już mała retencja, którą czuć pod stopami.

    Susza jest problemem globalnym, ale odpowiedź na nią może być bardzo lokalna. Dolnośląski las potrzebuje jej teraz bardziej niż kiedykolwiek — i każde posadzone drzewo to jeden krok w stronę lasu, który dojrzeje mimo upałów.

    Posadź drzewo odporne na klimat przyszłości

    Fundacja sadzimylasy.org sadzi lasy na Dolnym Śląsku, wybierając gatunki dostosowane do zmieniającego się klimatu. Dołącz do akcji — jedno drzewo to realna różnica.

    Wesprzyj sadzenie lasów
    sadzimylasy.org