Strona główna Blog O projekcie Kontakt
🌱 Wesprzyj nas

Tag: retencja wody w lesie

  • Dlaczego w lesie zostawia się przewrócone pnie?

    Dlaczego w lesie zostawia się przewrócone pnie?

    Martwe drzewo pełne życia — dlaczego w lesie zostawia się przewrócone pnie?
    Ekologia
    Ekologia lasu · Bioróżnorodność

    Martwe drzewo pełne życia — dlaczego w lesie zostawia się przewrócone pnie?

    Fundacja Sadzimy Lasy

    Idziemy przez las i widzimy przewrócony pień. Kora odpada, drewno próchnieje, pojawiają się grzyby, dziuple i otwory po owadach. Pierwsza myśl? „Dlaczego nikt tego nie posprzątał?”. Tymczasem to, co wygląda jak koniec życia drzewa, może być początkiem życia dla dziesiątek kolejnych organizmów. Martwe drewno nie jest leśnym odpadem. Jest schronieniem, stołówką, miejscem rozrodu, magazynem wody, źródłem materii organicznej i jednym z ważnych elementów bioróżnorodności lasu.

    115,7 mln m³
    tyle martwego drewna wykazała najnowsza inwentaryzacja polskich lasów
    12,5 m³/ha
    średnia ilość martwego drewna przypadająca na hektar polskiego lasu
    100 lat
    nawet tyle w określonych warunkach może trwać całkowity rozkład dużego drzewa
    1000+
    gatunków organizmów może być związanych z martwym drewnem

    Co właściwie nazywamy martwym drewnem?

    Martwe drewno to nie tylko wielkie drzewo przewrócone przez wiatr. Do tej kategorii należą również stojące obumarłe drzewa, złamane pnie, pniaki, konary, gałęzie, korzenie, a nawet martwe części nadal żyjących drzew.

    Kluczowe jest to, że materiał pozostaje w lesie i zaczyna przechodzić kolejne stadia naturalnego rozkładu.

    Z czasem zmienia się jego twardość, wilgotność i struktura. Odpada kora, pojawiają się szczeliny, próchno, grzyby i coraz większa liczba organizmów wykorzystujących drewno jako środowisko życia.

    Śmierć drzewa nie oznacza końca jego roli w lesie. Dla wielu organizmów właśnie wtedy zaczyna się najważniejszy etap. Fundacja Sadzimy Lasy

    Dlaczego leśnicy zostawiają przewrócone drzewa?

    Najważniejsza odpowiedź brzmi: dla zachowania różnorodności biologicznej.

    Lasy Państwowe podkreślają, że stojące i leżące martwe drewno jest środowiskiem życia tysięcy organizmów i jednym z ważnych elementów zdrowego ekosystemu leśnego.

    Najnowsze dane Wielkoobszarowej Inwentaryzacji Stanu Lasu za lata 2021–2025 pokazują, że we wszystkich polskich lasach znajduje się już prawie 115,7 mln m³ martwego drewna. Średnio daje to około 12,5 m³ na hektar.

    W parkach narodowych, gdzie procesy naturalne mają szczególnie duże znaczenie, ilość ta jest znacznie wyższa i wynosi średnio ponad 50 m³ na hektar.

    Ciekawostka · coraz więcej martwego drewna

    Dawniej martwe drzewa częściej postrzegano wyłącznie jako „nieporządek” albo zmarnowany surowiec. Dziś znacznie lepiej rozumiemy ich znaczenie dla całego ekosystemu. Współczesne leśnictwo uwzględnia pozostawianie części martwego drewna właśnie ze względu na jego rolę przyrodniczą.

    Kto mieszka w martwym drzewie?

    Lista lokatorów jest imponująca.

    Rozkładające się drewno wykorzystują grzyby, bakterie, owady, pajęczaki, ślimaki, płazy, gady, ptaki oraz drobne ssaki.

    Część organizmów zjada samo drewno lub znajdującą się pod korą materię. Inne wykorzystują pęknięcia i dziuple jako schronienie. Jeszcze inne polują na organizmy, które już wcześniej zasiedliły pień.

    Powstaje więc cały niewielki ekosystem.

    Wewnątrz pnia

    • Grzyby rozkładają złożone składniki drewna
    • Owady saproksyliczne część gatunków jest ściśle związana z martwym lub zamierającym drewnem
    • Larwy owadów rozwijają się pod korą i wewnątrz drewna
    • Mikroorganizmy uczestniczą w kolejnych etapach rozkładu

    Wokół pnia

    • Ptaki korzystają z dziupli i szukają w drewnie pokarmu
    • Płazy wilgotne kłody mogą zapewniać schronienie
    • Drobne ssaki wykorzystują przestrzenie pod pniami i korzeniami
    • Mchy i porosty zasiedlają powierzchnię rozkładającego się drewna

    Dlaczego dzięcioł potrzebuje starego drzewa?

    Dziuple są jednym z najbardziej widocznych przykładów tego, jak stare i obumierające drzewa wspierają życie w lesie.

    Niektóre ptaki potrafią samodzielnie wykuwać dziuple. Dzięcioły szczególnie chętnie wykorzystują fragmenty drzew, w których drewno jest już osłabione przez procesy rozkładu.

    Później opuszczone dziuple mogą służyć kolejnym mieszkańcom: innym ptakom, nietoperzom, owadom czy drobnym ssakom.

    Jedno stare drzewo może więc w ciągu wielu lat pełnić funkcję całego „bloku mieszkalnego”.

    Martwy pień działa jak gąbka

    Im bardziej drewno się rozkłada, tym bardziej zmienia się jego struktura.

    Próchniejące drewno może pochłaniać i zatrzymywać wodę. Lasy Państwowe zwracają uwagę, że nasiąknięta kłoda zapewnia stosunkowo stabilne warunki wilgotnościowe.

    Ma to znaczenie szczególnie podczas okresów suszy. Wilgotne wnętrze kłody może stać się schronieniem dla organizmów, które źle znoszą przesuszenie.

    Martwe drewno wpływa więc nie tylko na bioróżnorodność, ale również na lokalne warunki panujące przy powierzchni gleby.

    Ciekawostka · kłoda jako magazyn

    Rozkładające się drewno może działać podobnie do gąbki: nasiąka wodą i oddaje ją stopniowo. Dlatego stara kłoda może długo pozostawać wilgotna nawet wtedy, gdy powierzchnia gleby wokół niej zaczyna wysychać.

    Co dzieje się z drewnem podczas rozkładu?

    Pień nie znika nagle.

    Jego rozkład może trwać dziesiątki lat, a w określonych warunkach całkowity rozpad dużego drzewa może zajmować nawet około 100 lat.

    Najpierw drewno zasiedlają organizmy wykorzystujące świeże lub zamierające tkanki. Później pojawiają się kolejne grupy, przystosowane do coraz bardziej miękkiego i rozłożonego materiału.

    Grzyby i bakterie stopniowo rozkładają związki tworzące drewno. Materia organiczna zostaje przekształcona, a część składników wraca do gleby i ponownie wchodzi do obiegu w ekosystemie.

    Czy martwe drzewo użyźnia glebę?

    Tak, choć proces ten jest bardzo powolny.

    Drzewo przez dziesiątki lat pobierało z gleby składniki mineralne i wykorzystywało je do budowy własnych tkanek.

    Po jego śmierci rozpoczyna się droga w przeciwnym kierunku. Organizmy rozkładające stopniowo przetwarzają drewno, a zawarta w nim materia organiczna zostaje włączona do gleby i obiegu pierwiastków.

    To jeden z powodów, dla których naturalny las nie działa jak fabryka produkująca odpady. Materia jest wielokrotnie wykorzystywana.

    Drzewo może przestać rosnąć, ale nie przestaje być częścią lasu. Zmienia tylko swoją funkcję. Fundacja Sadzimy Lasy

    Czy każde martwe drzewo powinno zostać w lesie?

    Nie. I to bardzo ważne zastrzeżenie.

    Martwe drewno jest niezwykle cenne przyrodniczo, ale sposób postępowania z nim zależy od miejsca i sytuacji.

    Stojące martwe drzewo przy uczęszczanej drodze, parkingu czy szlaku może stanowić zagrożenie dla ludzi i wymagać usunięcia.

    Inną sytuacją jest świeżo zasiedlone drewno w przypadku niektórych gradacji owadów. Lasy Państwowe wskazują, że np. drzewa zasiedlone przez korniki mogą być usuwane, aby ograniczyć możliwość zaatakowania kolejnych zdrowych drzew.

    Również duża ilość suchego materiału może w określonych warunkach zwiększać zagrożenie pożarowe.

    Dlatego prawidłowe podejście nie brzmi: „zostawić wszystko” albo „usunąć wszystko”.

    Chodzi o zachowanie odpowiedniej ilości martwego drewna przy jednoczesnym uwzględnieniu bezpieczeństwa ludzi, ochrony lasu i lokalnych warunków.

    Dlaczego w parku narodowym jest go więcej?

    Doskonale pokazują to najnowsze dane.

    Według WISL 2021–2025 średnia ilość martwego drewna we wszystkich polskich lasach wynosi około 12,5 m³/ha.

    W lasach zarządzanych przez Lasy Państwowe to średnio około 11,8 m³/ha, a w parkach narodowych aż około 54,7 m³/ha.

    Nie jest to przypadek.

    Na terenach, gdzie priorytetem jest ochrona procesów naturalnych, znacznie więcej drzew może przejść pełny cykl: wykiełkować, dorosnąć, obumrzeć, przewrócić się i rozłożyć w miejscu, w którym rosły.

    Martwe drzewo czy martwy las?

    To paradoks, który warto zapamiętać: obecność martwych drzew może być oznaką żywego, różnorodnego ekosystemu.

    Las, w którym każde stare, złamane albo obumarłe drzewo natychmiast znika, traci siedliska potrzebne ogromnej liczbie organizmów wyspecjalizowanych w życiu na martwym drewnie.

    Dlatego przewrócony pień przy leśnej ścieżce nie zawsze jest dowodem zaniedbania.

    Często jest dokładnie odwrotnie.

    Pod korą mogą rozwijać się larwy owadów. W drewnie pracują grzyby. W dziupli może schronić się ptak. Pod kłodą ukrywa się płaz. Drewno nasiąka wodą, a jego materia stopniowo wraca do gleby.

    Jeden pień może wykonywać tę pracę przez dziesiątki lat.

    Dlatego następnym razem, kiedy zobaczysz w lesie wielkie przewrócone drzewo, nie pytaj tylko: „Dlaczego go nie zabrali?”. Zapytaj również: „Kto już zdążył się tutaj wprowadzić?”.

    Prawdziwy las to nie tylko żywe drzewa

    Zdrowy ekosystem potrzebuje młodych sadzonek, dojrzałych drzew, starodrzewu i drewna, które zakończyło swoje życie, ale nadal pozostaje częścią lasu. Pomóż nam tworzyć różnorodne lasy pełne życia.

    Wesprzyj sadzenie lasu
    Fundacja Sadzimy Lasy · sadzimylasy.org
  • Pożar zaczyna się nisko

    Pożar zaczyna się nisko

    Las suchy jak kartka papieru — dlaczego lipiec jest miesiącem jednej iskry
    Ochrona lasu
    Ochrona lasu

    Las suchy jak kartka papieru — dlaczego lipiec jest miesiącem jednej iskry

    8 lipca 2026

    Wystarczy sucha trawa przy drodze, rozgrzany tłumik samochodu, niedopałek wyrzucony przez okno albo iskra z ogniska, które „miało być tylko na chwilę”. Latem las nie zawsze płonie od wielkiego płomienia. Czasem zaczyna się od punktu wielkości paznokcia — od miejsca, w którym wysuszona ściółka przez kilka sekund dostaje więcej ciepła, niż potrafi unieść. Lipiec jest miesiącem, w którym ta jedna sekunda może zmienić zielony las w czarną ranę.

    <10%
    wilgotności ściółki notowano w wielu lasach pod koniec czerwca
    8%
    wilgotności ma dla porównania zwykła kartka papieru
    64
    zlewnie z ostrzeżeniami IMGW o suszy hydrologicznej 7 lipca
    700+
    wież i dostrzegalni działa w systemie ochrony przeciwpożarowej

    Kiedy las zaczyna szeleścić ostrzegawczo

    Zdrowy, wilgotny las pachnie ziemią, grzybnią i liśćmi. Suchy las brzmi inaczej. Trzeszczy pod butami, pyli przy każdym kroku, a zeszłoroczne igły łamią się jak cienkie zapałki. To właśnie ściółka — mieszanina igieł, liści, drobnych gałązek, kory, traw i martwych fragmentów roślin — jest pierwszą warstwą, która decyduje o tym, czy iskra zgaśnie, czy znajdzie paliwo.

    Pod koniec czerwca 2026 roku Lasy Państwowe alarmowały, że wilgotność ściółki w większości lasów spadła poniżej 10%. Dla porównania: zwykła kartka papieru ma około 8% wilgotności. To porównanie jest mocne nie dlatego, że brzmi efektownie, ale dlatego, że pokazuje skalę zagrożenia. Jeżeli dno lasu jest niemal tak suche jak papier, nie potrzeba płomienia z ogniska. Czasem wystarczy żar.

    W lipcu ryzyko rośnie z kilku powodów naraz. Dzień jest długi, słońce wysoko, wiatr szybciej wysusza powierzchnię gleby, a wielu ludzi częściej wchodzi do lasu: na spacery, rowery, biwaki, grzyby i wakacyjne skróty. Im więcej suchych dni i im więcej przypadkowych zachowań, tym krótsza droga od nieostrożności do pożaru.

    Najprostszy sygnał alarmowy

    Jeżeli trawa, igły i liście pod stopami są kruche, szeleszczące i pylące, potraktuj las jak miejsce skrajnie łatwopalne. W takich warunkach nie ma „bezpiecznego niedopałka”, „małego ogniska” ani „krótkiego postoju na suchej trawie”.

    Pożar zaczyna się nisko

    Wyobrażając sobie pożar lasu, najczęściej widzimy ścianę ognia i płonące korony drzew. Tymczasem wiele pożarów zaczyna się zupełnie niepozornie — przy ziemi. Najpierw zajmuje się sucha trawa, garść igieł, kępa paproci albo drobne gałęzie. Płomień jest mały, ale porusza się tam, gdzie znajduje ciągłość paliwa.

    W suchym lipcu paliwem może być niemal wszystko, co leży na dnie lasu: zeszłoroczne liście, igliwie sosny, suche mchy, wrzosy, gałązki, trawy przy rowach i poboczach. Jeśli do tego dojdzie wiatr, ogień nie stoi w miejscu. Przeskakuje z kępy na kępę, podchodzi pod młode drzewka, wchodzi w niskie gałęzie i zaczyna wspinać się wyżej.

    Dorosły las ma większą bezwładność: cień koron, grubszą korę, chłodniejszy mikroklimat i więcej wilgoci w głębi gleby. Młody las jest bardziej odsłonięty. Sadzonki rosną wśród traw, nie tworzą jeszcze zwartego cienia i często stoją dokładnie w tej warstwie, w której ogień rusza jako pierwszy. Dlatego pożar młodej uprawy potrafi w kilkanaście minut zniszczyć lata pracy.

    Las w lipcu nie musi być wielki, żeby być bezbronny. Wystarczy, że jest suchy. Wtedy każda iskra dostaje przewagę, a każda minuta zwłoki pracuje dla ognia. Fundacja Sadzimy Lasy

    Najczęściej iskrą jest człowiek

    Burze i wyładowania atmosferyczne oczywiście mogą powodować pożary. W Polsce znacznie częściej problem zaczyna się jednak od ludzi. Lasy Państwowe i strażacy od lat powtarzają, że większość pożarów lasów ma związek z ludzkim zachowaniem: niedopałkami, ogniskami w niedozwolonych miejscach, wypalaniem traw, wjazdem samochodem tam, gdzie nie wolno, albo celowym podpaleniem.

    To ważna wiadomość, bo oznacza, że ogromnej części pożarów można uniknąć. Nie trzeba do tego specjalistycznego sprzętu. Trzeba nie dokładać iskrze paliwa: nie palić ognia w lesie, nie wyrzucać papierosów, nie zostawiać szkła, nie parkować na suchej trawie i reagować, gdy widzimy dym albo cudzą nieostrożność.

    Co może zapalić las

    • Niedopałek papierosażar utrzymuje się dłużej, niż się wydaje
    • Ognisko poza miejscem wyznaczonymiskry mogą przenieść się z wiatrem
    • Samochód na suchej trawierozgrzane elementy podwozia bywają źródłem zapłonu
    • Wypalanie traw przy lesieogień szybko przekracza granice pól i rowów

    Co realnie pomaga

    • Telefon pod 112 przy zauważeniu dymuszybka reakcja skraca czas rozwoju pożaru
    • Respektowanie zakazów wstępuwprowadzane są wtedy, gdy ryzyko jest najwyższe
    • Parkowanie tylko w wyznaczonych miejscachbez kontaktu auta z suchą roślinnością
    • Zwracanie uwagi innym spokojnie i konkretnieedukacja często działa zanim potrzebna jest straż

    Susza nie kończy się po jednym deszczu

    Po letniej ulewie las może wyglądać na odświeżony, ale to nie zawsze znaczy, że problem minął. Gwałtowny deszcz często spływa po ubitej, przesuszonej glebie, szybko trafia do rowów i cieków, a głębsze warstwy nadal pozostają suche. Dlatego po kilku godzinach słońca powierzchnia ściółki znów potrafi być łatwopalna.

    Aktualne komunikaty hydrologiczne pokazują, że susza nie jest tylko wrażeniem spacerowicza. 7 lipca 2026 roku Wody Polskie informowały, że ostrzeżenia IMGW-PIB o suszy hydrologicznej obowiązywały w 64 zlewniach, obejmując między innymi fragmenty dorzeczy Noteci, Warty, Pilicy, Bugu, Wisły i Odry. Dla lasu oznacza to jedno: mniej wody w krajobrazie, mniej wilgoci w glebie i większą podatność na każdy okres bez opadów.

    Najbardziej cierpią miejsca otwarte i młode nasadzenia. Tam, gdzie nie ma jeszcze wysokich koron, promieniowanie słoneczne trafia prosto w glebę. Trawy rosną szybko, wysychają szybko i stają się pomostem dla ognia. Młode drzewka, zamiast budować przyszły cień lasu, muszą najpierw przetrwać sezon, w którym ziemia pod nimi przypomina rozgrzany pył.

    Las ma swój system alarmowy — ale nie zastąpi rozsądku

    Polska ma rozbudowany system ochrony przeciwpożarowej lasów. W sezonie zagrożenia oceniana jest wilgotność ściółki, wilgotność powietrza i suma opadów. Działają wieże obserwacyjne, dostrzegalnie, kamery, patrole i punkty alarmowo-dyspozycyjne. Pod koniec czerwca administracja rządowa informowała o ponad 700 wieżach i dostrzegalniach oraz monitoringu prowadzonym przez pracowników Lasów Państwowych.

    Ten system jest potrzebny, ale jego zadaniem jest wykryć pożar jak najwcześniej, a nie zwolnić ludzi z odpowiedzialności. Najtańszy, najskuteczniejszy i najbardziej ekologiczny pożar to ten, który nigdy nie wybuchł. Gdy ogień ruszy, nawet szybka akcja gaśnicza zostawia po sobie straty: spaloną ściółkę, martwe owady, zniszczone gniazda, uszkodzone korzenie, wypłoszone zwierzęta i glebę, która przez lata będzie odbudowywać życie.

    Co możemy zrobić w lipcu

    Najważniejsze są proste decyzje. Nie rozpalajmy ognia w lesie i w jego pobliżu poza miejscami wyznaczonymi. Nie wyrzucajmy niedopałków — także przez okno samochodu. Nie wjeżdżajmy autem na leśne drogi i suche polany. Nie zostawiajmy szkła ani odpadów, które mogą skupiać promienie słoneczne albo stać się paliwem. Jeżeli obowiązuje zakaz wstępu do lasu, potraktujmy go jak ostrzeżenie, nie jak utrudnienie.

    Warto też myśleć szerzej: wspierać retencję, chronić mokradła, zostawiać martwe drewno tam, gdzie nie zwiększa ryzyka przy szlakach, sadzić lasy mieszane i dbać o młode uprawy. Różnorodny las z wilgotnymi zagłębieniami, cieniem, naturalną ściółką i dobrze dobranymi gatunkami ma większą szansę przetrwać suche lato niż jednowiekowy, odsłonięty drzewostan.

    Lipiec uczy pokory. Las może wyglądać spokojnie, zielono i znajomo, a jednocześnie być suchy jak papier. W takim miesiącu ochrona przyrody nie zaczyna się od wielkich deklaracji. Zaczyna się od niewyrzuconego niedopałka, niewznieconego ogniska, telefonu pod 112 i decyzji, żeby nie dokładać swojej iskry do cudzej suszy.

    Posadź las odporny na suche lata

    Pomóż nam tworzyć różnorodne, wielogatunkowe lasy na Dolnym Śląsku — takie, które lepiej zatrzymują wodę, dają cień młodym sadzonkom i mają większą szansę przetrwać coraz trudniejsze lata.

    Wesprzyj sadzenie lasu
    Fundacja Sadzimy Lasy  ·  sadzimylasy.org
  • Najtrudniejsze lato młodego lasu — co dzieje się z sadzonkami po posadzeniu?

    Najtrudniejsze lato młodego lasu — co dzieje się z sadzonkami po posadzeniu?

    Najtrudniejsze lato młodego lasu — co dzieje się z sadzonkami po posadzeniu?
    Młody las
    Młody las

    Najtrudniejsze lato młodego lasu — co dzieje się z sadzonkami po posadzeniu?

    7 lipca 2026

    Wiosną wyglądało to prosto: wilgotna ziemia, równo posadzone drzewka i poczucie, że właśnie zaczyna się nowe życie lasu. Ale prawdziwy sprawdzian dla sadzonek nie zaczyna się w dniu sadzenia. Zaczyna się teraz — w lipcu, gdy trawy rosną szybciej niż młode drzewa, słońce wysusza glebę, a każda kropla wody może zdecydować o przetrwaniu.

    3–5
    pierwszych lat młoda uprawa potrzebuje najwięcej troski
    10%
    wilgotności ściółki to poziom skrajnego zagrożenia pożarowego
    4600
    pożarów lasów odnotowano w Polsce od początku 2026 roku
    99%
    pożarów lasów powoduje człowiek

    Posadzenie drzewa to dopiero początek

    Sadzenie jest najbardziej widocznym momentem. Widać ludzi, sadzonki, szpadle, rzędy nowych drzewek i szybki efekt pracy. Ale las nie powstaje w jeden dzień. Po posadzeniu zaczyna się etap mniej widowiskowy, za to często decydujący: pielęgnacja młodej uprawy.

    W pierwszych latach sadzonki są jeszcze częścią najniższej warstwy roślinności. Nie mają rozbudowanego systemu korzeniowego, nie tworzą własnego cienia i nie potrafią jeszcze samodzielnie konkurować z bujną roślinnością, która latem potrafi przykryć je niemal całkowicie. Dlatego leśnicy i osoby zajmujące się odnowieniami ograniczają trawy, paprocie, jeżyny i inne rośliny, które mogłyby zdominować młode nasadzenia.

    To nie jest „koszenie dla porządku”. To danie sadzonkom szansy, aby zdążyły się przyjąć, wzmocnić korzenie i wyrosnąć ponad konkurencję. Dopiero wtedy młody las zaczyna pracować samodzielnie.

    Najważniejsza lekcja młodego lasu

    sadzonka rzadko przegrywa jednego dnia. Przegrywa powoli — gdy przez wiele tygodni ma za mało wody, za mało światła i za dużo konkurencji wokół siebie.

    Lipiec — miesiąc słońca, suszy i walki o wodę

    Lipiec jest w lesie miesiącem pełnym życia. Dojrzewają owoce runa, owady są bardzo aktywne, młode ptaki uczą się samodzielności, a leśne polany tętnią ruchem. Dla świeżo posadzonych drzewek to jednak także jeden z najtrudniejszych momentów roku.

    Dorosłe drzewo ma cień, grubszą korę i rozbudowany system korzeniowy. Sadzonka ma dopiero początek tego systemu. Jej korzenie są płytkie, a liście lub igły wystawione na wiatr, upał i bezpośrednie słońce. Jeśli przez dłuższy czas brakuje deszczu, młode drzewka odczuwają to szybciej niż dojrzały las.

    W lipcu 2026 roku problem wody jest szczególnie widoczny. IMGW informował 6 lipca, że susza hydrologiczna postępuje, obowiązuje 61 ostrzeżeń, a zjawisko obejmuje około połowę kraju. Dla człowieka oznacza to niski stan rzek i napięcie w gospodarce wodnej. Dla młodego lasu oznacza to codzienną walkę o wilgoć w glebie.

    Sucha ściółka to sygnał alarmowy

    O suszy w lesie najczęściej mówi się wtedy, gdy rośnie zagrożenie pożarowe. I słusznie — pod koniec czerwca Lasy Państwowe alarmowały, że od początku roku w polskich lasach wybuchło już 4600 pożarów, a w wielu miejscach wilgotność ściółki spadła poniżej 10%. Dla porównania: kartka papieru ma wilgotność około 8%.

    Sucha ściółka to jednak nie tylko ryzyko ognia. To również znak, że las traci swoją naturalną warstwę ochronną. Ściółka zatrzymuje wodę, osłania glebę przed przegrzaniem, daje schronienie owadom, grzybom i mikroorganizmom, a z czasem zamienia się w próchnicę. Gdy przesycha, młody ekosystem traci swoją najważniejszą kołdrę.

    Dlatego w czasie suszy każda nieostrożność ma podwójną cenę. Niedopałek papierosa, ognisko w niedozwolonym miejscu, wjazd samochodem na suchą trawę albo pozostawione szkło mogą zniszczyć nie tylko dorosłe drzewa, ale też całe nowe pokolenie lasu, które dopiero zaczęło rosnąć.

    Dlaczego młody las potrzebuje opieki?

    W pierwszych sezonach trzeba sprawdzać, które sadzonki się przyjęły, które zostały uszkodzone przez suszę, mróz, zwierzęta albo konkurencję roślin, a gdzie potrzebne będą uzupełnienia. Czasem najważniejsze jest ograniczanie roślinności, czasem ochrona przed zgryzaniem przez sarny i jelenie, a czasem zachowanie wilgoci w glebie.

    Młoda uprawa to nie plantacja dekoracyjnych drzewek. To początek przyszłego ekosystemu. Z czasem pojawi się więcej ściółki, grzybów, owadów, ptaków i naturalnych zależności. Korony zaczną rzucać cień, gleba będzie lepiej trzymać wodę, a cały teren zacznie tworzyć własny mikroklimat. Ale zanim to nastąpi, sadzonki muszą przetrwać najtrudniejsze pierwsze lata.

    Najsilniejszy jest las różnorodny

    Coraz częściej mówi się o tym, że przyszłość należy do lasów bardziej różnorodnych: mieszanych, odporniejszych i lepiej dopasowanych do siedliska. Różne gatunki drzew inaczej korzystają z wody, inaczej zacieniają glebę i inaczej reagują na suszę. Dzięki temu cały ekosystem ma większą szansę przetrwać trudne lata.

    Dąb, buk, grab, lipa, brzoza, sosna, jodła czy modrzew pełnią w lesie różne role. Jedne szybciej dają cień, inne głębiej się korzenią, jeszcze inne wzbogacają krajobraz dla owadów, ptaków i grzybów. Im bardziej zróżnicowany młody las, tym większa szansa, że nie będzie bezbronny wobec upałów, suszy i nagłych zmian pogody.

    Co możemy zrobić?

    Najprostsza pomoc zaczyna się od uważności. W czasie suszy nie wjeżdżajmy samochodem tam, gdzie nie wolno. Nie rozpalajmy ognia poza miejscami wyznaczonymi. Nie wyrzucajmy niedopałków, nie zostawiajmy szkła i reagujmy, gdy widzimy dym albo niebezpieczne zachowanie. W lipcu las naprawdę może zapalić się od jednej iskry.

    Możemy też chronić młode uprawy. Nie wchodźmy między sadzonki, nie skracajmy sobie drogi przez ogrodzenia i nie pozwalajmy psu biegać luzem po takim terenie. Dla małego drzewka złamana gałązka, przydeptany pęd albo wyrwana sadzonka to nie drobnostka. To często koniec jego historii.

    I wreszcie — możemy wspierać sadzenie, które nie kończy się na wbiciu szpadla w ziemię. Najcenniejsze są działania długofalowe: dobór właściwych gatunków, pielęgnacja młodych drzew, ochrona gleby, zatrzymywanie wody i tworzenie lasów mieszanych, które będą miały szansę przetrwać kolejne suche lata.

    Młody las nie potrzebuje wiele. Potrzebuje czasu, wody i spokoju. A my możemy mu to dać.

    Posadź las, który przetrwa lato

    Każda sadzonka to początek nowego ekosystemu. Pomóż nam sadzić i chronić młode lasy na Dolnym Śląsku — tak, aby miały szansę przetrwać suszę, upały i najtrudniejsze pierwsze lata.

    Wesprzyj sadzenie lasu
    Fundacja Sadzimy Lasy  ·  sadzimylasy.org